Dziennik zagłady

Dziennik zagłady Tekst dziennika do druku, w wersji skróconej, przygotował ojciec dziewczynki – Otto Frank, kiedy stało się pewne, że jego córka nie żyje. Pierwsze polskie wydanie ukazało się pod koniec lat pięćdziesiątych i, jak można sądzić, przyczyniło się w dużym stopniu do ożywienia dyskusji nad dziecięcymi świadectwami Zagłady. Konsekwencją tego ożywienia było wydanie w 1960 roku staraniem Marii Jarochowskiej Pamiętnika Dawida Rubinowicza , dwunastoletniego chłopca z Kielecczyzny, którego zapiski cudem ocalone, po latach doczekały się publikacji. W tym samym roku 1960 został wydany Dziennik Dawida Sierakowiaka , przedstawiający między innymi realia łódzkiego getta, w którym autor przebywał. Obydwa teksty należą do grupy najbardziej znanych dziecięcych dokumentów świadczących o Holocauście, powstałych w języku polskim. Pamiętniki te zostaną poddane próbie lektury w dalszej części niniejszej pracy. Natomiast w tym miejscu chciałabym postawić pytanie istotne, jak sądzę, dla całej literatury dokumentu osobistego, pytanie o przyczyny pisania. 1.3. Przyczyny pisania Czym kierowali się autorzy świadectw Zagłady? Co kazało im brać pióro do ręki i zapisywać wszystkie okropności, jakie stały się ich udziałem, których byli świadkami? Większość z nich nie miała przecież predyspozycji pisarskich i zapewnie nigdy nie przypuszczała, że stanie się autorami dzieł tak znaczących. Jednak wyjątkowość czasów, w jakich przyszło im żyć, zmuszała do utrwalenia, zapamiętania każdej chwili życia, bo każda mogła być tą...
readmore

Wyrazy

Wyrazy Nie da się bez reszty ogarnąć teoretycznie zjawiska komunikacji językowej za pomocą wyrazów nazywających, o ile nie uwzględnimy pewnych istotnych rozróżnień dokonanych przez Husserla. W Badaniach logicznych czytamy, że ocena gramatyczna jest niewrażliwa na wewnętrzną sprzeczność wyrażeń językowych typu: prostokątny okrąg czy drewniane żelazo. Ocena gramatyczna jest natomiast niesłychanie wrażliwa, jeśli chodzi o bezsensowne zestawienie nie pasujących do siebie wyrazów. Z uwagi na to, że te ostatnie nie mają w ogóle żadnego sensu, a więc także sensu sprzecznego, Husserl uznaje poprawność gramatyczną za nadrzędną wobec poprawności logicznej, a gramatyka jest u niego bazą logiki. Prawa składania, o jakich myśli Husserl, uważając je za jądro „czystej gramatyki”, powinny dać się wydedukować z rzeczowników złożonych i metafor. Tymczasem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Jeśli chodzi o twory złożone, język zawsze odwołuje się do wiedzy rzeczowej odbiorców; takie złożenia jak piekarnik, zapiekanka, pieczeniarz mogą być właściwie zrozumiane tylko w oparciu o wiedzę rzeczową. Z kolei metafory uświadomią nam, jak głęboko i bezpośrednio wybory zdeterminowane rzeczowo współokreślają składanie znaczeń; stąd też owo sterowanie przedmiotowe można równie dobrze uznać za podstawowe, podczas gdy Husserl przenosi je na wyższy poziom. Sam Husserl daje nam w pewnej chwili argumenty za odrzuceniem jego interpretacji. Do przedmiotów badania zalicza on również „modyfikacje znaczenia”, przyznając, że „znaczenia przy zachowaniu istotnego rdzenia mogą być zamieniane w inne znaczenia” oraz że „pewne zmiany znaczenia są częścią każdej gramatyki” To, co logik uznaje za dziwne, należy do podstawowych zasad języków naturalnych. Przedstawienie językowe pozostawia wszędzie pewien margines swobody w zakresie niedookreśloności znaczenia, który może być wykorzystany i faktycznie jest wykorzystywany w mówieniu nie inaczej niż właśnie w odniesieniu do „obiektywnych możliwości”. Jednym z godnych uwagi urządzeń języków naturalnych jest to, że zabezpiecza on swoje sformułowania w różny i liczny sposób przeciwko nieporozumieniom. Platon powiada w Kratylosie, że chcą poznać zasady tkactwa trzeba udać się na naukę do tkacza, chcąc zaś poznać zasady działania warsztatu tkackiego – „podstawy” organonu ‘warsztat tkacki’ – trzeba pójść na naukę do stolarza, który ów warsztat sporządził. Podstawy językoznawstwa -poprawnym analogonem terminowania u stolarza jest tu badanie intersubiektywnie zdeterminowanych konwencji językowych. To prawda, że wszystko, co posiadamy, odziedziczyliśmy po naszych ojcach, a więc i język jest sprawą recepcji i musi się rozwijać w przestrzeni monady życia psychicznego mówcy. Rzecz jednak w tym, że recepcja a samodzielne tworzenie (przejęcie a konstytuowanie) to dwie różne rzeczy. Podczas gdy w przypadku konstytuowania ma miejsce Husserlowska swoboda aktów nadających znaczenie, to jako ograniczenie...
readmore

Asceza

Asceza Ojcowie Kościoła szukają potwierdzenia obrazu Boga w człowieku w tym, że ma on wolną wolę, rozum, świadomość – św. Makary Wielki, św. Atanazy Wielki. Człowiek jest jednością, całością, ten pierwiastek boży nie jest wyizolowany. Człowiek to nie czysta natura + pierwiastek boży. Człowiek w każdym działaniu jest istotą duchową. CIAŁO człowieka nie jest tylko przejawem cielesności. Ciało na skutek grzechu ucierpiało bardziej niż dusza. ASCEZA – to nie wyraz potępienia ciała, ani wyraz obawy przed ciałem – ale jest po to bo ciału trzeba poświęcić więcej uwagi niż duszy. Jest też DUCHOWOŚC CIEMNA – szuka potwierdzenia duchowej natury człowieka w złym. Grzech jest przejawem duchowości ciemnej, realizowanej wbrew Bogu. Obraz boży jest w grzeszniku, ale nie ma go w grzechu. Dogmat chrystologiczny pozwolił rozwinąć teologii prawosławnej stwierdzenie, że choć ludzie mają JEDNAKOWĄ NATURĘ, to jednak – jako, że jesteśmy osobami – jesteśmy niepowtarzalni, RÓŻNIMY SIĘ OD SIEBIE. Osobowy aspekt prawosławnej koncepcji człowieka NIE OZNACZA INDYWIDUALIZMU ! To jest pycha! Wystarczy, że jesteśmy osobami – już przez to jesteśmy indywiduami – nie potrzebujemy być indywiduami. Niekiedy człowiek może podjąć walkę ze swą duchową naturą – kiedy chce zamazać swe podobieństwo do Boga, to chęć bogoburstwa. Grzech sprawił, że ludzie zaczęli dostrzegać dysonans między osobą i duchową naturą. WNIOSEK: Obrazu Boga należy szukać w OSOBIE CZŁOWIEKA, a nie w jego duchowej naturze. Wraz z grzechem nie został utracony obraz boży w osobie człowieka, ale duchowa natura została nadpsuta. DOKTRYNA SOBOROWOŚCI – „СОБОРНОСТЬ” Wspólnota chrześcijańska, Kościół jest ciałem Chrystusa i tylko w łączności z tym ciałem człowiek odzyskuje pełnię swych człowieczych przymiotów. Tylko w kontekście Kościoła człowiek staje się człowiekiem w pełni. Człowiek „bardziej jest” im bardziej jest w Kościele. Kościół wyzwala człowieka z ograniczeń, barier stworzonych przez ludzi, którzy zamiast personalizmem kierowali się indywidualizmem. Cerkiew prawosławna – synteza wolności i soborowości (Traktat A. Chomiakowa) Nie ma „my” bez „ja”, nie ma „ja” bez „my” ASCEZA Cel wszystkich praktyk – to cel ontologiczny, przebóstwienie człowieka. Chodzi o to, by człowiek „był naprawdę”. Z jednej strony zapewnia to wspólnotowość, z drugiej wysiłek...
readmore

Historia i pamięć

Historia i pamięć HISTORIA I PAMIĘĆ: przeszłość – teraźniejszość – przyszłość. W społeczeństwach pierwotnych przeszłość pojawia się w formie cyklicznych rytuałów, to rodzaj cyklicznego czasu (mit); relacje przeszłość – teraźniejszość: 1) przeszłość to czas świętości, okres arkadii, powszechnego szczęścia, doskonały wzorzec dla teraźniejszości, odwołanie do antyku; 2) przeszłość do okres upadku, dekadencji, czas zacofania, myślenia irracjonalnego. Hezjod wyznaczył 4 okresy rozwoju; do XVIII w przeszłość oceniana pozytywnie, historia jako postępująca dekadencja; oświecenie dowartościowało przyszłość, bo ceniło postęp; II WŚ skompromitowała ideę postępu (rzezie, gułagi); relacja teraźniejszość – przeszłość = nowożytny – starożytny (w kulturze europejskiej); do XVIII w. to, co nowoczesne odnosi się do przeszłości; XVIII/XIX w: spór klasyków z romantykami (to, co stare to szkodliwe, historia nie uczy życia, lecz przeszkadza żyć), każda kultura wytwarza swoją własną wizję historii. Pamięć – przymiot antropologiczny; anamneza – przedwieczna pamięć duszy; Mnemozyna – matka muz, wieczna pamięć kultury; pamięć etniczna oparta na ustnym, mitycznym przekazie początków, w kulturach pierwotnych od rodziców, pieśniarzy. Od czasów antycznych z powodu rozpowszechnienia pisma pamięć przejmują formalne instytucje, formy (archiwa, biblioteki, muzea); od czasów średniowiecznych równowaga między ustnym i pisanym przekazem informacji (chrystianizacja pamięci: 1) zbiorowa pamięć liturgiczna, 2) pamięć laicka; obiturarium – spis zmarłych mnichów (modlono się do nich); upamiętniano świętych, szacunek dla starców jako nosicieli pamięci, pamięć jako właściwość etyczna. Od renesansu dzięki wynalezieniu druku pamięć podlega eksterioryzacji, współcześnie dzięki odkryciom głęboka, krótkotrwała, coraz większą role odgrywa pamięć indywidualna. Manipulowanie pamięcią zbiorową, polityka historyczna – walka o wspólnotę, pamięć to źródło tożsamości zbiorowej; istor – ten, który wie, widzi, historyk rejestruje fakty, filozofia historii – na podstawie intelektu wskazuje powszechne mechanizmy w rozwoju historii. ORGANIZACJA SPOŁECZNA: rodziny – pierwiastkowo (rodzice i dzieci) oraz rozgałęzione, mała lepsza w wędrowny trybie życia, duża przy trybie osiadłym (choć może się rozpadać, gdy będzie konieczność przemieszczenia się); rodzina – najmniejsza jednostka organizacji społecznej; małżeństwo – instytucja polegająca na wymianie kobiet (Levi-Strauss „Wymiana Kobiet”; monogamia ≠ poligamia (poligynia – wiele żon; poliandria – wielu mężów), patrylokalizm, matrylokalizm, neolokalizm (gdy budują nowe lokum); egzogamia – zakaz zawierania małżeństw w obrębie jednej grupy, endogamia – nakaz zawierania takich małżeństw; zakaz kazirodztwa – usankcjonowany we wszystkich kulturach, uwarunkowany biologicznie i psychologicznie; małżeństwa preferencyjne – z powodu powinowactwa (lawirat – wdowa z bratem męża, sororat – wdowiec z siostrą żony). Kasta – Indie, społeczeństwo kastowe, małżeństwa zawierane w obrębie kasty. Klan – np. Szkoci, małżeństwa w obrębie grupy mniej preferowane (egzogamiczne), torem – znak, ma charakter...
readmore

Życie prywatne

Życie prywatne Inny dokument ruchu, Manifest Rzymski, wydany 12 października 1997 r. (w 35 rocznicę inauguracji II Soboru Watykańskiego przez Jana XXIII) zawiera żądania demokratyzacji Kościoła, dopuszczenia kobiet do kapłaństwa i wprowadzenia w Kościele radykalnej „wolności słowa”. Wyrazem daleko idącej tendencji ekumenicznej jest żądanie zwołania soboru powszechnego przedstawicieli wszystkich wyznań chrześcijańskich: „Nasze marzenie zmierza ku temu, aby trzecie tysiąclecie rozpoczęło się prawdziwym soborem ekumenicznym wszystkich Kościołów chrześcijańskich, które będą traktowane jednakowo (gleichwertig) w swych poszukiwaniach na rzecz wzajemnego pokoju i przyjaźni, w dialogu i poszanowaniu wobec wszystkich religii, w służbie dla świata. Popieramy wezwanie Światowej Rady Kościołów aby w roku 2000 rozpoczął się proces zmierzający do zwołania soboru powszechnego”. Punktem wyjścia do dyskusji nad liberalizacją Kościoła są reformy papieża Jana: „Tutaj, w Rzymie przed 35 laty papież Jan XXIII dokonał otwarcia drugiego Soboru Watykańskiego. Katoliczki i katolicy na całym świecie pokładali wielkie nadzieje w związku z tym wydarzeniem, które mogło doprowadzić do powstania Kościoła wiarygodnego, wolnego, braterskiego, ubogiego i gotowego do posługi”. W kolejnych słowach jasno dochodzi do głosu humanistyczna i liberalna wizja Kościoła skoncentrowanego na doczesnych sprawach współczesnego człowieka: „Potrzebujemy bowiem Kościoła miłości, w którym wszyscy będą traktowani jednakowo. Potrzebujemy Kościoła katolickiego, w którym wszyscy ludzie będą akceptowani takimi jacy są, ze swym wyobrażeniem Boga, ze swoją tęsknotą do wspólnoty. Potrzebujemy Kościoła, który akceptuje stworzenie Boskie, który jest pojednawczy i odzwierciedla bezwarunkową miłość Jezusa Chrystusa. Potrzebujemy Kościoła, który stara się o sprawiedliwość i pokój, a także który stawia w centrum swych zabiegów solidarność z ograniczeniami tego świata”. Sobór traktowany jest jako początek nowej epoki, a data ogłoszenia manifestu oznacza pragnienie do dalszego postępowania na drodze reform, tym razem o wiele bardziej radykalnych. Ogólne sformułowania o sprawiedliwości, pokoju i solidarności mają być bliżej sprecyzowane w praktyce, ale zawsze w duchu liberalnym i subiektywistycznym (tj. należy uznać ludzi i ich religie jakimi są). Żądania ruchu zostały ujęte w kilku postulatach. Liberalni katolicy domagają się de facto likwidacji hierarchii w Kościele i zastąpienia jej demokratycznym wyborem przedstawicieli wiernych (zwanych nadal biskupami), ale podporządkowanych woli wiernych: „żądamy powołania braterskiego Kościoła, w którym jednakowo będą traktowani wszyscy ochrzczeni, a Lud Boży (Das Volk Gottes) będzie mógł brać udział w wyborze swych biskupów”. Kolejny postulat zmierza do emancypacji kobiet, które wbrew tradycji Kościoła miałyby uzyskać dostęp do kapłaństwa, święceń biskupich, a nawet do funkcji kardynałów i urzędu papieskiego: „żądamy równego traktowania mężczyzn i kobiet, aby kobiety zostały dopuszczone do wszystkich urzędów kościelnych (kirchlichen Ämtern)”.             Członkowie...
readmore

« Previous Entries

line
footer
Powered by